Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby
Chciałem się tylko upewnić. | optabilis-pan-narras.blog4u.pl

Gdyby chaos porównać do błyskawicy, to spotkania z Tobą są jak stanie na szczycie góry w metalowym pancerzu podczas burzy z piorunami.



Podobno psy są daltonistami. Albo widza w sepii. Nie pamiętam, jednak w każdym wypadku nie rozróżniają kolorów. Patrząc na Czasoumilacza to zaczynam w to poważnie wątpić. Otóż Czasoumilacz boi się wszystkiego co żółte, z kolei na czerwone reaguje radosnym merdaniem ogona. Przykład czerwony hydrant- dzika radość, żółty- warczenie i odbieganie byle dalej. Wystarczy, że mam na sobie żółty T-shirt i niezależnie od tego co chcę mu dać nie podejdzie. Może więc Czasoumilacz wcale nie jest psem? Wyrób psopodobny?

- ARA! Wstawaj!- wrzask Rodzicielki dość drastycznie przyspieszył czas dryfowania mojej świadomości z fazy REM snu do rzeczywistości.
- Która godzina?- jedyne w miarę bezpieczne pytanie, choć na usta cisnęły się dużo bardziej kloaczne stwierdzenia.
- Siódma. I uprzedzam twoje pytanie, jest Sobota.
- To czego mnie zrywasz z łóżka w moją, WOLNĄ sobotę? O tej godzinie Czasoumilacz jest twój.- Bąknęłam i przewróciłam się na drugi bok zakrywając się kołdrą po sam czubek głowy.
- Dzień dobry.- dobiegło moich uszu z przedpokoju. Męski głos. Skąd ja go znam? DZIADEK.
- Ale co?- wyrwało mi się gdzieś między wyskoczeniem z łóżka a zarzuceniem sukienki. Całe szczęście, że nie zrobiłam wczoraj porządku.
- Dzień dobry Dziadku.- starałam się uśmiechnąć pomijając tę nienormalną godzinę w wolny, sobotni poranek.
- Pomożesz mi. Chodź.- i minął mnie w drzwiach do mojego pokoju. Z boleścią w oczach obserwowałam rozmontowywanie mojego łózka. Nie. Błagam. Nie o tej godzinie. Tylko nie moje łóżko. Po piętnastu minutach w miejscu łóżka leżał tylko materac, a Dziadek opuszczał nasze mieszkanie z pozostałościami stelaża na którym jeszcze pół godziny wcześniej spokojnie odsypiałam męczący tydzień.

Z rozmów (nie)kontrolowanych:

- Teraz już nawet łóżka nie masz. Możesz się już wyprowadzić.
- Rodzicielka, błagam... Jestem zła i zmęczona, nie pogarszaj sprawy.
- Skoro i tak nie masz gdzie wracać to wyjdź z Czasoumilaczem i przynieś ciepłe bułeczki. A potem najlepiej się wyprowadź...

EDIT:
W ramach wyjaśnień. Łóżko nie zostało mi skradzione bez powodu. Wiecie, łóżka made by Ikea, złóż to sam i te sprawy, muszą być złożone idealnie, bo inaczej się uszkadzają. Z moim tak się właśnie stało. Mój dziadek postanowił je nie tyle złożyć, ile powymieniać uszkodzone części ;)
No weź dopowiedz, że jesteś za gruba i deski połamałaś...
No może trochę :P
Głosuj (0)

Arandae 16 sobota, anno domini 2012 [komentarzy 6] Pacnij szyszką




Szablon autorstwa pani Shiro z Poddasza. Autorem szkicu jest pan Ernest Howard Shepard, użyty dialog pochodzi z Kubusia Puchatka autorstwa Alana Alexandra Milne'a.


Puchatkowe

Główna
Garnczek z miodem
Zostaw małe conieco
O mnie
Stare dobre czasy
Dodaj mnie
16247